Droga do cywilizacji, czyli jak z Pychowic dojść na Ruczaj

Od dawna mieszkańcy Ruczaju mają niezwykły cud transportowy, szybki tramwaj. Po ostatniej, tragicznej moim zdaniem, remarszrutyzacji (cóż za mądre słowo, ZIKiT używa ich dla dodania sobie powagi) skorzystanie z tramwaju wydaje się być całkiem niezłym wyborem. Z Pychowic jest do najbliższego przystanku niedaleko. Niedaleko wcale nie znaczy, że łatwo. Do dypozycji mamy nieoświetloną ul. Norymberską, brak oświetlenia to nic, problemem jest to, że spacer tą ulicą to proszenie się o śmierć. Nie chodzi o to, że chodnik jest niewygodny, dziurawy. Chodnika tam nie ma. Ba, nawet nie ma pobocza! Innym wyborem jest przejście przez łąkę. Ale nie wtedy gdy jest mokro, bo służby porządkowe Kampusu skutecznie dbają aby się nie dały tamtędy chodzić, korzystając z bylejakiej drogi ją rozjeżdzają. Przez co musi się iść w błocie po kostki.

pychowice_ruczaj_2 pychowice_ruczaj_1